Osiem lat, problemy w szkole, podejrzenie ADHD - co pokazało EEG
Pierwsze spotkanie z rodzicami
Rodzice Zosi przyszli do mojego gabinetu ze skierowaniem od psychiatry dziecięcego. Matka trzymała w rękach grubą teczkę dokumentacji - opinie psychologów, karty uczestnictwa w zajęciach korekcyjnych, notatki z rozmów z nauczycielami. Wyglądała na zmęczoną tym wszystkim.
"Pani psycholog mówi, że to ADHD. Pan psychiatra też tak uważa. Ale chciał wykluczyć epilepsję przed rozpoczęciem leczenia. Powiedział, że czasem napady padaczkowe mogą wyglądać jak problemy z uwagą" powiedziała matka, wyraźnie nie do końca rozumiejąc, o co chodzi.
Przeczytałem skierowanie. Psychiatra napisał lakonicznie - "wykluczyć napady absence przed rozpoznaniem ADHD". Doświadczony klinicysta, pomyślałem. Wie, że czasem to, co wygląda jak rozkojarzenie, to w rzeczywistości kilkusekundowe napady padaczkowe.
Objawy które zgłaszali rodzice i nauczyciele
Poprosiłem rodziców, żeby dokładnie opisali, jak wyglądają te momenty, kiedy Zosia "się nie koncentruje". Matka otworzyła notes, w którym przez ostatnie dwa miesiące zapisywała obserwacje.
"Bardzo często, kilka razy dziennie, nagle przerywa w połowie zdania. Patrzy przed siebie, nie reaguje gdy do niej mówię. To trwa może pięć, dziesięć sekund. Potem wraca i nie pamięta co mówiła. W szkole nauczycielka mówi, że podczas lekcji Zosia jakby się wyłącza. Patrzy w przestrzeń, nie odpowiada na pytania. Myśleliśmy, że po prostu się nudzi albo myśli o czymś innym."
Ojciec dodał swoją obserwację. "Zauważyłem coś dziwnego. Kiedy to się dzieje, czasem mruga powiekami. Takie szybkie, rytmiczne mruganie. I ręce ma lekko napięte. Ale to wszystko trwa krótko. Potem normalnie wraca do zabawy czy rozmowy."
Słuchałem bardzo uważnie. To brzmiało coraz mniej jak ADHD, a coraz bardziej jak typowe absence seizures - napady nieświadomości. Klasyczny obraz padaczki dziecięcej z napadami absencji.
Różnice między ADHD a napadami absence
To kluczowy moment diagnostyczny. ADHD i napady absence mogą wyglądać podobnie - dziecko się nie koncentruje, nie kończy zadań, wydaje się nieobecne. Ale są fundamentalne różnice.
W ADHD dziecko jest ciągle rozkojarzone, łatwo się rozprasza, ale można je przywołać do uwagi. W napadach absence dziecko nagle, w środku czynności, całkowicie wyłącza się na kilka sekund. Nie można go wtedy przywołać, nie reaguje na bodźce. Po napadzie nie pamięta tych kilku sekund. To nie rozkojarzenie - to utrata świadomości.
Badanie EEG
Zosia była spokojnym, grzecznym dzieckiem. Bez problemu pozwoliła założyć elektrody. Wyjaśniłem jej, że to nie boli, że będziemy tylko słuchać jak pracuje jej mózg. Usiadła wygodnie w fotelu, matka obok trzymała ją za rękę.
Rozpocząłem rejestrację. Aktywność podstawowa wyglądała prawidłowo. Rytm alfa w zakresie ośmiu do dziewięciu herców w odprowadzeniach potylicznych - typowe dla ośmiolatki. Wszystko spokojne, żadnych nieprawidłowości.
Potem przeszliśmy do hiperwentylacji. To kluczowa próba prowokacyjna w przypadku podejrzenia napadów absence. Poprosiłem Zosię, żeby głęboko oddychała przez trzy minuty. Pokazałem jak - długi wdech nosem, długi wydech ustami. Zrobiła to świetnie, lepiej niż większość dorosłych.
I po dwudziestu sekundach hiperwentylacji to się stało.
Moment rozpoznania
Na monitorze EEG zobaczyłem charakterystyczny wzorzec. Generalizowane wyładowania spike-wave o częstotliwości trzech herców. Symetryczne, synchroniczne w obu półkulach. Klasyczny obraz napadów absence. Amplituda wysoka - dwieście pięćdziesiąt do czterystu mikrowoltów. Niemożliwe do przegapienia.
Jednocześnie obserwowałem Zosię. Nagle przestała hiperwentylować. Spojrzenie utkwiła w przestrzeń. Powieki zaczęły rytmicznie mrugać - około trzech mrugnięć na sekundę, synchronicznie z wyładowaniami na EEG. Ręce lekko napięte, uniesione. Matka próbowała przywołać jej uwagę - "Zosia, dalej oddychaj" - ale dziewczynka nie reagowała.
Wyładowania trwały osiem sekund. Potem nagle ustały. Zosia mrugnęła oczami, rozejrzała się zdezorientowana. "Mamo, co się stało? Dlaczego przestałam?" zapytała. Nie pamiętała tych ośmiu sekund. Całkowita amnezja na czas napadu.
Czas: 0:24 od rozpoczęcia hiperwentylacji
ONSET:
- Nagłe pojawienie się generalizowanych wyładowań spike-wave
- Częstotliwość: 3 Hz (klasyczny 3/s spike-wave)
- Amplituda: 250-400 µV
- Rozkład: symetryczny, synchroniczny we wszystkich odprowadzeniach
- Dominacja czołowo-środkowa (Fz, Cz)
MANIFESTACJA KLINICZNA:
- Przerwanie hiperwentylacji
- Spojrzenie utkwione (staring)
- Mruganie powiek ~3/sekundę
- Lekkie napięcie mięśniowe rąk
- Brak reakcji na bodźce słuchowe
CZAS TRWANIA: 8 sekund
ZAKOŃCZENIE:
- Nagłe ustąpienie wyładowań
- Powrót do rytmu podstawowego
- Pacjentka dezorientowana przez ~5 sekund
- Amnezja retrogradujna na czas napadu
Kontynuowałem hiperwentylację. Po kolejnych trzydziestu sekundach - drugi napad. Tym razem krótszy, pięć sekund. Potem trzeci, po minucie. Łącznie podczas trzech minut hiperwentylacji zarejestrowałem pięć napadów absence.
Matka siedziała blada, trzymała się kurczowo krzeseł. "To są te napady? To epilepsja?" zapytała cicho.
"Tak" odpowiedziałem spokojnie. "Zosia ma padaczkę dziecięcą z napadami absencji. To, co państwo i nauczyciele brali za rozkojarzenie, to były napady padaczkowe. Krótkie, kilkusekundowe wyłączenia świadomości."
Childhood Absence Epilepsy - klasyczny obraz
Po zakończeniu badania usiedliśmy w moim gabinecie. Pokazałem rodzicom zapis EEG, wyjaśniłem co widzimy, co to oznacza. Rodzice mieli setki pytań. To zrozumiałe - słowo "epilepsja" wciąż budzi strach.
Wyjaśniłem im, że Zosia ma najprawdopodobniej childhood absence epilepsy, CAE - padaczkę dziecięcą z napadami absencji. To jeden z najczęstszych zespołów padaczkowych u dzieci. Rozpoczyna się typowo między czwartym a ósmym rokiem życia. Dziewczynki chorują nieco częściej niż chłopcy.
Charakterystyka napadów absence
Napady absence to krótkie, zwykle trwające od czterech do dwudziestu sekund, epizody utraty świadomości. Dziecko nagle przerywa aktywność, patrzy w przestrzeń, nie reaguje na bodźce. Często towarzyszy temu rytmiczne mruganie powiekami lub automatyzmy - powtarzalne, bezcelowe ruchy jak oblizywanie warg, grymasowanie, dotykanie ubrania.
Kluczowe jest to, że napad zaczyna się nagle, bez aury, bez ostrzeżenia. I kończy się równie nagle. Dziecko wraca do przerwanej czynności, często nie zdając sobie sprawy, że cokolwiek się wydarzyło. Całkowita amnezja na czas napadu.
W przypadku Zosi napady występowały bardzo często - według obserwacji matki nawet kilkanaście razy dziennie. To typowe dla nieleczonej CAE. Niektóre dzieci mają nawet pięćdziesiąt do stu napadów dziennie.
Dlaczego mylone z ADHD
Wytłumaczyłem rodzicom mechanizm pomyłki diagnostycznej. Dzieci z częstymi napadami absence mają ogromne problemy w szkole. Nauczyciel tłumaczy równanie matematyczne. W środku wyjaśnienia dziecko ma dziesięciosekundowy napad - wyłącza się, nic nie słyszy, nie rozumie. Wraca do świadomości, ale straciło wątek. Nie rozumie dalszej części lekcji. Wydaje się rozkojarzone, nieobecne umysłowo.
Podczas czytania lektury dziecko w środku strony ma napad. Gubi wątek, musi wracać, czytać od nowa. Zadanie domowe które powinno zająć godzinę, zajmuje trzy, bo co kilka minut następuje kilkusekundowa przerwa w świadomości.
W kontaktach społecznych dziecko w środku rozmowy nagle się wyłącza. Koleżanki myślą, że je ignoruje. Nauczyciel pyta, dziecko nie odpowiada - nie dlatego że nie wie, ale dlatego że akurat miało napad w momencie pytania.
"Wszystko to może wyglądać jak ADHD - rozkojarzenie, problemy z koncentracją, niekończenie zadań, problemy w nauce. Ale mechanizm jest zupełnie inny. To nie deficyt uwagi - to utrata świadomości" podsumowałem.
Diagnostyka różnicowa - ADHD vs Absence
Podkreśliłem rodzicom, że psychiatra który zlecił EEG przed rozpoczęciem leczenia ADHD, zrobił absolutnie właściwy krok. To przykład dobrej praktyki klinicznej.
Problem w tym, że wiele dzieci z napadami absence przez lata jest leczonych na ADHD. Dostają psychostymulanty jak metylfenidat. Leki te nie tylko nie pomagają, ale mogą potencjalnie nasilać napady padaczkowe. Dziecko nadal ma napady, nadal ma problemy w szkole, ale teraz dodatkowo ma objawy uboczne leków.
Różnica w leczeniu jest fundamentalna. ADHD wymaga terapii behawioralnej, często wspomaganej psychostymulantami. Napady absence wymagają leków przeciwpadaczkowych - najczęściej etosuksymidu lub kwasu walproinowego. Skuteczność tych leków w CAE wynosi osiemdziesiąt do dziewięćdziesięciu procent.
Kiedy podejrzewać napady absence zamiast ADHD
Kilka sygnałów ostrzegawczych, które powinny skłonić do wykonania EEG przed postawieniem diagnozy ADHD:
Dziecko w środku aktywności nagle zastygaj, patrzy w przestrzeń przez kilka sekund, potem wraca do czynności. To nie zachodzi stopniowo - to nagłe wyłączenie i nagłe włączenie.
Towarzyszące objawy motoryczne - rytmiczne mruganie powiekami około trzech razy na sekundę, automatyzmy orofacjalne, napięcie mięśniowe.
Dziecko nie pamięta tych momentów "wyłączenia". W ADHD dziecko pamięta co się działo, tylko było rozkojarzone. W absence jest całkowita luka w pamięci.
Epizody występują bardzo często - kilka do kilkudziesięciu razy dziennie. ADHD to stały stan, nie epizodyczny.
Prowokacja hiperwentylacją - jeśli poprosimy dziecko o głębokie oddychanie przez trzy minuty i wystąpią te charakterystyczne "wyłączenia", to silny sygnał padaczki.
Leczenie i rokowanie
Po konsultacji ze mną Zosia trafiła do neurologa dziecięcego specjalizującego się w epileptologii. Neurolog zdecydował o rozpoczęciu leczenia etosuksymidem - lekiem pierwszego wyboru w childhood absence epilepsy. Dawka początkowa dwieście pięćdziesiąt miligramów dziennie, stopniowo zwiększana do dawki terapeutycznej.
Spotkaliśmy się ponownie miesiąc później na kontrolnym EEG. Matka już w drzwiach powiedziała z uśmiechem "Nauczycielka pytała co się stało z Zosią. Mówi, że to zupełnie inne dziecko. Skupiona, odpowiada na pytania, kończy zadania. Jakby ktoś włączył światło."
Kontrolne EEG wykonane na lekach. Aktywność podstawowa prawidłowa. Hiperwentylacja przez pełne trzy minuty - żadnych wyładowań. Lek działał perfekcyjnie. Całkowita kontrola napadów.
Obserwacja długoterminowa
Wyjaśniłem rodzicom perspektywę czasową. Childhood absence epilepsy to zespół z dobrym rokowaniem. U większości dzieci napady ustępują całkowicie w okresie dojrzewania. Zwykle leczenie trwa kilka lat, potem pod kontrolą neurologa stopniowo odstawia się leki.
Około siedemdziesięciu do osiemdziesięciu procent dzieci z CAE osiąga całkowitą remisję - napady nie powracają nawet po odstawieniu leków. U pozostałych dwudziestu do trzydziestu procent epilepsja może się przekształcić w inne zespoły padaczkowe, zazwyczaj juvenile myoclonic epilepsy w okresie dojrzewania.
Kluczowe jest systematyczne leczenie i regularne kontrole neurologiczne. Nagłe odstawienie leków może spowodować nawrót napadów, czasem nawet status epilepticus - ciągłe następujące po sobie napady. Dlatego każda modyfikacja leczenia tylko pod kontrolą neurologa.
Wpływ nieleczonych napadów absence na rozwój dziecka
To pytanie, które zadali rodzice Zosi - czy te dwa lata nieleczonych napadów mogły zaszkodzić rozwojowi córki.
Odpowiedź jest złożona. Same napady absence, krótkie epizody wyłączenia świadomości, nie powodują bezpośredniego uszkodzenia mózgu. Nie ma w nich nadmiernego wyładowania energii, które niszczyłoby neurony.
Ale częste napady mają pośredni wpływ na rozwój poznawczy. Dziecko traciące kilkaset sekund dziennie podczas napadów traci również cenne momenty uczenia się. Podczas napadu nie przyswaja informacji. To się kumuluje - po dwóch latach może być znaczące opóźnienie w nauce.
Dlatego wczesne rozpoznanie i leczenie jest tak ważne. Im szybciej kontrola napadów, tym lepsze perspektywy rozwojowe.
Kontekst szerszy - problem nierozpoznanej epilepsji
Historia Zosi to nie przypadek odosobniony. Badania epidemiologiczne szacują, że około dziesięć do piętnaście procent dzieci diagnozowanych z ADHD może w rzeczywistości mieć nierozpoznane napady padaczkowe, najczęściej właśnie absence.
Problem wynika z tego, że napady absence są subtelne. Nie ma upadku, drgawek, piany z ust - dramatycznych objawów, które kojarzą się z padaczką. Jest tylko krótkie "wyłączenie", które łatwo zinterpretować jako rozkojarzenie.
Drugim problem em jest to, że EEG nie jest standardowym badaniem w diagnostyce ADHD. Wiele dzieci dostaje diagnozę ADHD wyłącznie na podstawie wywiadu i obserwacji behawioralnej, bez obiektywnego potwierdzenia elektrofizjologicznego wykluczającego padaczkę.
Międzynarodowe wytyczne nie zalecają rutynowego wykonywania EEG u każdego dziecka podejrzanego o ADHD. Byłoby to nierealistyczne kosztowo i logistycznie. Ale zalecają wykonanie EEG gdy w obrazie klinicznym są pewne "czerwone flagi" sugerujące możliwość padaczki.
Kiedy elektroradiolog powinien być w procesie diagnostycznym
Nie każde dziecko z problemami z koncentracją potrzebuje EEG. Ale są sytuacje, kiedy elektroradiolog powinien być częścią zespołu diagnostycznego.
Gdy dziecko ma epizody nagłego wyłączenia, zawieszenia aktywności, z którymi nie ma kontaktu i których nie pamięta - to wymaga EEG.
Gdy oprócz problemów z uwagą występują inne niepokojące objawy - mruganie powiekami, automatyzmy, sztywnienie - EEG jest wskazane.
Gdy leczenie ADHD nie przynosi poprawy mimo prawidłowego wdrożenia terapii behawioralnej i farmakologicznej - warto pomyśleć o diagnostyce różnicowej włączając EEG.
Gdy w rodzinie występuje epilepsja - EEG powinno być wykonane przed postawieniem diagnozy ADHD.
Moją rolą jako elektroradiologa nie jest diagnozowanie ADHD - to domena psychiatrów i psychologów. Moją rolą jest wykluczenie lub potwierdzenie epilepsji jako przyczyny objawów, które mogą przypominać ADHD. To współpraca wielodyscyplinarna daje najlepsze rezultaty diagnostyczne.
Co stało się z Zosią - epilog
Widziałem Zosię po raz ostatni dwa lata po pierwszej wizycie. Miała już dziesięć lat. Przychodziła na rutynową kontrolę EEG. Była na lekach przez osiemnaście miesięcy, potem neurolog stopniowo je odstawiał. Od pół roku była bez leków.
"Jak szkoła?" zapytałem.
"Dobrze!" odpowiedziała z entuzjazmem. "Pani mówi, że należę do najlepszych w klasie. Uczymy się teraz ułamków i mnie to super wychodzi!"
Matka pokazała mi arkusz ocen. Same piątki i szóstki. Dziewczynka, która dwa lata temu miała opinie o problemach z nauką, teraz była w czołówce klasy.
Wykonaliśmy EEG. Aktywność podstawowa prawidłowa. Hiperwentylacja - bez wyładowań. Fotostymulacja - bez odpowiedzi patologicznej. Całkowita remisja elektrofizjologiczna.
"Będziemy obserwować przez kolejne dwa lata" powiedziałem do rodziców. "Kontrolne EEG co rok. Jeśli pozostanie bez napadów i bez wyładowań na EEG, możemy uznać, że padaczka przeszła. Przy childhood absence epilepsy rokowania są bardzo dobre."
Przypadek Zosi przypomina mi, dlaczego wybrałem tę specjalizację. Jako elektroradiolog jestem często tym, który stawia ostateczną kropkę nad i. To na moim EEG widzimy obiektywne potwierdzenie diagnozy. Ale jestem też tym, który czasem zmienia cały kierunek diagnostyczny. Dziecko z rozpoznaniem ADHD okazuje się mieć epilepsję. Zmiana diagnozy zmienia leczenie. Zmiana leczenia zmienia życie. W przypadku Zosi różnica między błędną diagnozą ADHD a prawidłowym rozpoznaniem absence epilepsy była różnicą między latami frustracji i problemów, a normalnym dzieciństwem. To właśnie dla takich momentów warto przyjść codziennie do pracy.
Zastrzeżenie medyczne
Ten artykuł opisuje autentyczny przypadek kliniczny w celach edukacyjnych. Dane identyfikujące pacjentkę zostały zmienione dla ochrony prywatności. Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady medycznej.
Jeśli Twoje dziecko ma problemy z koncentracją, wyłączenia świadomości lub inne niepokojące objawy, skonsultuj się z pediatrą, neurologiem dziecięcym lub psychiatrą dziecięcym. Diagnostyka wymaga kompleksowej oceny klinicznej przez specjalistę.
Literatura
- Glauser TA, Cnaan A, Shinnar S, et al. Ethosuximide, valproic acid, and lamotrigine in childhood absence epilepsy. N Engl J Med. 2010;362(9):790-799. IF: 176.1 [Porównanie skuteczności leków w CAE]
- Wirrell EC, Camfield CS, Camfield PR, et al. Long-term prognosis of typical childhood absence epilepsy: remission or progression to juvenile myoclonic epilepsy. Neurology. 1996;47(4):912-918. IF: 9.9
- Masur D, Shinnar S, Cnaan A, et al. Pretreatment cognitive deficits and treatment effects on attention in childhood absence epilepsy. Neurology. 2013;81(18):1572-1580. IF: 9.9 [Wpływ napadów na funkcje poznawcze]
- Crunelli V, Leresche N. Childhood absence epilepsy: genes, channels, neurons and networks. Nat Rev Neurosci. 2002;3(5):371-382. IF: 38.1 [Mechanizmy neurobiologiczne]
- Loiseau P, Duché B, Pédespan JM. Absence epilepsies. Epilepsia. 1995;36(12):1182-1186. IF: 6.74 [Klasyfikacja i charakterystyka kliniczna]
- Dlugos DJ, Sammel MD, Heitland I, Sogawa Y, Shinnar S. Absence seizures in childhood epilepsy: predictors of 5-year seizure freedom. Pediatrics. 2010;125(1):e9-e15. IF: 8.0
- Tenney JR, Glauser TA. The current state of absence epilepsy: can we have your attention? Epilepsy Curr. 2013;13(3):135-140. [Przegląd aktualnego stanu wiedzy]
- Berg AT, Levy SR, Testa FM, Shinnar S. Classification of childhood epilepsy syndromes in newly diagnosed epilepsy: interrater agreement and reasons for disagreement. Epilepsia. 1999;40(4):439-444. IF: 6.74
Seria: Przypadki z Praktyki Elektroradiologa
Case Study #1: Gdy trzy EEG były prawidłowe
Case Study #2: Epilepsja fotosensytywna i smartfony
Case Study #3: ADHD czy napady absence? (ten artykuł)
Kolejne przypadki wkrótce
Dr Wojciech Ziółek
Elektroradiolog UMED Łódź | Neuropsychologia i Fizjologia Mózgu
Specjalista diagnostyki obrazowej i elektrofizjologicznej z zainteresowaniem neuroscience, wpływem technologii na mózg i diagnostyką ADHD. Autor publikacji o neuroplastyczności i wpływie mediów cyfrowych na funkcje poznawcze młodzieży. W praktyce klinicznej łączy wiedzę medyczną z psychologią behawioralną dla holistycznego podejścia do zdrowia neurologicznego.